Nasz jedyny wywiad, który udało się nam przeprowadzić z Dawidem Kainem przed jego zniknięciem/przemianą. Osoba ta ukrywająca się do tej pory pod pseudonimem, była jednak postacią znaną wielu czytelnikom, obecną na konwentach i festiwalach książkowych. Obecnie, po wpłynięciu maszynopisu najnowszej książki do Wydawnictwa IX, kontakt z autorem stał się coraz trudniejszy, a odpowiedzi bardzo enigmatyczne…
P: Twoja niedawna relacja zniknęła z sieci w dość tajemniczych okolicznościach, ale może przypomnijmy, że udało ci się odkryć dowody na działanie jakiejś wszechmocnej korporacji, pojawiającej w wielu teoriach spiskowych. Twoim zdaniem ona nie tylko naprawdę istnieje, ale też nieustannie zaciera wszelkie ślady swoich działań. W jakich okolicznościach się o tym dowiedziałeś?
DK: Dwa dni po przesłaniu tekstów do Wydawnictwa IX ktoś wyczyścił mi twarde dyski w laptopie i komputerze stacjonarnym. Na drzwiach mieszkania miałem też wypaloną literę S.
P: Wypaloną? „S.” jak… co właściwie?
DK: Somnium. Tak właśnie nazywa się ta korporacja. Myślałem, że to wymyślone historie, ale nie są. Wewnątrz litery były drobiny popiołu, takie same znalazłem na ekranie telefonu.
P: Twierdzisz, że jesteś prześladowany, ale właściwie z jakiego powodu? Przecież ledwie zasugerowałeś, że ludzie, którzy za wszelką cenę chcą uniknąć rozgłosu, dokonali przełomu na polach takich jak nanotechnologia, wirtualna rekonstrukcja wspomnień, klonowanie czy komunikacja ze światami równoległymi. To przecież…
DK: Jakimś cudem zdobyli to DNA. Wcale nie z Całunu Turyńskiego! Mają swoje metody, bardzo nietypowe… A ta tak zwana rekonstrukcja wspomnień polega na montowaniu wybranym obiektom zupełnie nowych zestawów wspomnień, po wcześniejszym zresetowaniu tych prawdziwych. Ci wszyscy ludzie, którzy niby to zaginęli bez śladu, a później nagle przeprowadzali zamachy w innych częściach świata, oni…
P: Czy mógłbyś mówić nieco jaśniej?
DK: Chciałbym! Cztery dni przed ostatnim trzęsieniem ziemi na Alasce widziano nurków wnoszących na statek urządzenie przypominające wyglądem wielką czarną skrzynię. Co było w środku?! Po co umieszczono to coś w odległości czterech mil na północ od osady Karluk? Co próbowano tam… obudzić?!
P: To są chyba zbyt daleko idące sugestie. Warto byłoby docenić ogromny wkład Korporacji w badania nad ludzkim genomem czy choćby niedawne próby z wykorzystaniem satelitarnego systemu namierzania niezidentyfikowanych obiektów powietrznych, zamiast tylko ciągle…
DK: Kto ci płaci? Oni?! Masz, kurwa, pięć sekund na odpowiedź!
P: Te oskarżenia stają się niedorzeczne. Czy moglibyśmy wrócić do…?
DK: Byli u mnie kilka godzin po tym, jak poprosiłeś o adres, niby to do umowy za książkę! Czym są te czarne drobinki, które znalazłem na ekranie telefonu i wewnątrz wypalone na drzwiach litery S?! To były nanoboty?! To przez nie zacząłem kaszleć krwią i tracić wzrok?!
P: Cholera… Kod 50/51. Obiekt DK odrzucił wszczep. Wyłącz to! Wył…
